sobota, 8 sierpnia 2015

Dlaczego piszemy o konkurencji detektywistycznej?

Na jednym z blogów detektywistycznych, który głównie służy do pozycjonowanie pewnej agencji w sieci internetowej znalazłam wpis, w którym autorka/autor stwierdza, że agencje detektywistyczne (w tym głównie chodzi o moją:) ) zajmuję się brutalna walką z konkurencją opisują na swoim blogu detektywistycznym różne sytuacje. Notabene piszący posta to chyba ktoś z agencji reklamowej bo popełnił błąd pisząc: "MSWiA a nie "MSW" :)

Otóż muszę stwierdzić, że robię to nie po to aby kogoś zniszczyć a tym samym siebie wychwalać. Na tym mi nie zależy.

Zależy mi na racjonalnej konkurencji. Nie zgadzam się z tym, żeby ktoś kradł moje pomysły, aby klienci byli wprowadzani w błąd. Wg mnie nie może mieć miejsca sytuacja, gdy ktoś reklamuje usługi detektywistyczne a nie ma wpisu do MSW, ba nawet nie ma czynnej działalności gospodarczej.

Czemu wyłapuję tych bez wpisu MSW czy też bez licencji prywatnego detektywa? Jeśli ktoś uważa, że muszę to wyjaśniać to proszę pisać.


Cóż jeszcze w tym temacie? Mój wpis odnośnie "pewnej" agencji detektywistycznej z Warszawy był własnie po to aby zwrócić uwagę niedoszłych klientów na nieładne z ich strony zachowanie. To jedno a drugie, to ta agencja podczas spotkania z klientem pokazywała zdjęcia z działań z wykonanych czynności detektywistycznych dla innych klientów. Ponad to, strasznie "wciskali kit"pewnej Pani, Nie mogę więcej napisać, bo obowiązuje mnie tajemnica.

Non stop były także skargi na tą agencję. W tym roku chyba powstała jakaś kłótnia w tej agencji bo pisali do mnie bodajże ich pracownicy - temat nie sprawdzony, więc nie umieszczałam wiadomości na ten temat.

Kochani klienci, wiem, że branża detektywistyczna mnie nie lubi, bo wspólnie z moimi współpracownikami podniosłam poprzeczkę w jakości wykonywania zleceń ale cóż mam to gdzieś. :) :)

Monika
Prywatny Detektyw Warszawa


tagi: detektyw warszawa, konkurencja detektywistyczna, blog detektywistyczny, Femina Agencja Detektywistyczna Warszawa, detektywi oszuści, licencja prywatnego detektywa

2 komentarze:

  1. Pani Moniko dokładnie tak to działa. "Femina" podniosła poprzeczkę wysoko, konkurencja - ta wchodząca na rynek, bez licencji, mniej doświadczona, czy nawet rzekomo posiadająca biura w całej Polsce, zrobi wszystko by zdobyć zlecenia, a wam "czarny PR". Profesjonalizm sam będzie się bronił. Powodzenia z pełną życzliwością waszej działalności kibicuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani Adamie widzę, że Pana znajomość rynku detektywistycznego jest ogromna. Dziękujemy jeszcze raz za miłe słowa.

    OdpowiedzUsuń

Detektywi Monika i Krzysztof - Stary artykuł: Wyśledzić w święta, czyli zdrada pod choinkę

Wyśledzić w święta, czyli zdrada pod choinkę http://wyborcza.pl/1,76842,17184576,Wysledzic_w_swieta__czyli_zdrada_pod_choinke.html  ...